23 stycznia 2013

Serwetka z kordu






Uwielbiam serwetki!
 Miałam w planach dzierganie skarpet ale jak zobaczyłam schemat do tej serwetki,
to po prostu musiałam ją zrobić ;)
Jest zrobiona z białego kordu.
Niestety dopiero po zrobieniu zdjęcia zauważyłam ze źle ją ułożyłam, ale myślę że mi to wybaczycie ;))

22 stycznia 2013

Wyróżnienie The Versatile Blogger

Dzisiaj  dostałam  wyróżnienie The Versatile Blogger  od   Ilony  która  robi  cuda  z  papieru,  a  kto jeszcze nie widział jej blogu powinien to zrobić jak najszybciej! :)  


 Jestem  tym  faktem  bardzo  mile  zaskoczona ;)  i prawdę  mówiąc  to mam sporo wątpliwości  czy  zasługuję  na  jakiekolwiek  wyróżnienie,  gdyż  oglądając prace  innych  blogowiczek  mogę  im  tylko  pozazdrościć  talentu  i  zdolności  twórczych

19 stycznia 2013

Ciepłe skarpetki



Te skarpetki zrobiłam sobie do krótkich kozaczków. Są bardzo cieplutkie :))
 Robione szydełkiem  50% wełna i 50% akryl. Te na zdjęciu poniżej (męskie rozmiar 44) 
robiłam na drutach  z włóczki z takim samym składem. Trochę się naprułam, bo pierwszy raz robiłam skarpety na drutach, ale teraz jestem z nich zadowolona, no i mąż też ;))
Miałam się brać za inne robótki, a tymczasem mam zamówienia na kolejne trzy pary, dla syna, synowej i wnuczki. Więc cóż, najbliższe wieczory spędzę nad skarpetkami ;)



8 stycznia 2013

Pracowity dzień na...złomowisku ;)







Zawleczki  zbieram  już  od  kilku  miesięcy, pomaga  mi  w  tym  kilka  osób  ( Wielkie podziękowania  dla  Eweliny,  która  zaprzęgła  do tego  zadania  pół  wioski  hihi  dzięki  czemu   dostałam spory  woreczek )
 Zbieram,  zbieram i wciąż  mało! Aż  kilka  dni  temu  doznałam olśnienia!  Mój  bardzo  dobry  znajomy  prowadzi skup  złomu,  gdzie  puszek  jest  przecież dostatek ;)))) 

No  i dziś  spędziłam  na złomowisku  kilka  godzin. Zmarzłam  okropnie,  bo  pogoda  jaka  jest  wszyscy  widzą,  śmierdziałam  piwskiem  i bolały  mnie  palce od odrywania, ale  watro  było!!  Mam teraz  sporo  kapsli w 7  kolorach.  Właśnie  je  umyłam , ułożyłam  kolorami  i  myślę  że  w tym tygodniu  może  już  zacznę  coś z  nich  robić... W  tajemnicy  powiem  że  torebka  chodzi  mi  po głowie , ale  nie  mówcie  nikomu  bo  kto  wie  co  mi  z  tego  wyjdzie  i  wstyd  tylko  będzie. Jakby  co to  wywiozę  moją  robótkę  z  powrotem  na   złom  ;) 
 Nie  mam  zielonego  pojęcia  ile trzeba  mi  zawleczek, jednak po segregacji  stwierdziłam wcale ich tak dużo nie ma, dlatego zbieranie wciąż trwa! ;)
  Zacznę robić  srebrnymi,  ale  jak  widzę  są  one w  czterech różnych  kształtach  więc  z jednej kupki powstaną cztery mniejsze .  Będę informować  na  blogu o  etapach  mojej  pracy,  a  tymczasem  wracam  do  robienia  skarpet  bo rodzinka  marznie  w  nogi  ;)

6 stycznia 2013

28 grudnia 2012

Torebka z zawleczek od puszek



A  teraz coś na co choruję od dawna....torebka  z zawleczek od puszek! Widziałam  kiedyś na jakiejś stronie internetowej  ale za nic w świecie nie mogłam znaleźć....i znalazłam inne, dosłowne dzieła sztuki.... 
 Zaglądnijcie sobie   TUTAJ   i podziwiajcie! Może posłużą jako osobiste inspiracje ;) Jeśli o mnie chodzi to oczu nie mogłam oderwać. Jestem  pod wielkim  wrażeniem, (chylę  głowę  przed  panią,  która  je  robi) co  jedna  to  piękniejsza:))  Nie mam pojęcia kiedy zacznę robić, najpierw jednak zawleczek muszę nazbierać, a to pewnie pot rwa. 
A teraz wracam do skarpet, które robię dla męża, żeby w pracy nie marzł w nóżki  hehe ;) Wczoraj zaczęłam już drugą i dziś jeszcze troszkę podłubię ;)