22 stycznia 2020

moje przemyślenia



Oj to już prawie rok jak mnie tutaj nie było.
Wiele zmian zaszło w moim życiu, trochę dobrych, trochę złych. Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Jestem kobietą, matką , babcią i wydawało mi się że rozumiem inne matki, byłam pewna że każda z nich zrobiłaby dla swoich dzieci wszystko co w jej mocy aby były szczęśliwe.
 Niestety z żalem muszę przyznać że myliłam się. Są matki które bardziej od dzieci kochają same siebie, kochają używki i rozrywkę. 
Jestem poczwórną babcią, mam dwie wspaniałe wnuczki od syna i dwóch kochanych wnuków u córki. Wychowałam już  swoje dzieci i choć często z przyjemnością zajmowałam się wnuczkami to w najczarniejszych snach nie sadziłam że kiedyś będę musiała im "matkować"
Alkoholizm to straszna rzecz, ale gdy dotyczy kobiety a zarazem matki to wali się wszystko. No i półtora roku temu zawaliło się małżeństwo mojego syna. Został sam z dwójką dzieci w wieku 6 i 8 lat . Dlatego staram się jak mogę aby mu pomóc.
Syn pracuje zawsze do 16-tej, więc zajmuję się w tym czasie jego dziećmi. Wyprawić do szkoły, potem lekcje, gotowanie sprzątanie,  kilka razy w tygodniu pracuję na nocki  więc czasem po prostu brak mi sił... Ale wspólnie dajemy radę.

 Niestety ,mam niewiele czasu na robótki ręczne. Czasem jednak robię jakieś ubranka dla lalek.. obrus powstaje jednak w  ślimaczym tempie... Niedawno zaczęłam też robić poszewki na poduszeczki , te skończę niebawem bo rozmiar nieduży :)
Zajęłam się też pracą online i z tym wiążę moje nadzieje zarobkowe. Jestem bardzo  zadowolona z tego zajęcia. Mogę zająć się domem a w wolnym czasie zarabiać :)
Gdybyś szukała dodatkowego zajęcia to chętnie przyjmę Cię do mojego zespołu, nauczę wszystkiego...więc odezwij się do mnie na Facebook  lub zostaw komentarz

Za tydzień lub dwa pokażę Wam moje nowe  poszewki :)
Dziękuję że odwiedzacie mój blog i serdecznie Was pozdrawiam :)

26 marca 2019

Obrus i zwroty z zakupów

Witajcie kochani. Ostatnimi  czasy wiele się u mnie zmieniło. Mam znacznie mniej czasu na robótki ręczne, ale coś tam sobie powoli nadal dłubię :) Jednak nie umiem bez tego żyć ;)
Mam zaczętych kilka projektów...sweter dla wnuczki, sweter dla siebie i jeszcze obrus hahaha też tak macie? 
Od dziewięciu miesięcy nie jeżdżę już do Niemiec do pracy. Jestem w domu z moimi kochanymi wnuczkami. 
Moja bliska przyjaciółka namówiła mnie na zainstalowanie aplikacji z którą dostaje się kilka procent  zwrotów od kwoty jaką  wydaję w sklepach.

Brzmi ciekawie prawda?
 Robisz zakupy w takich sklepach jak   Biedronka, Tesco, Żabka, Kaufland,  Carrefour, CCC, Daichmann , Empik, Castorama, Leroy Merlin, Orlen, Shell, BP, Allegro... oj nie będę wymieniać wszystkich bo po prostu się nie da...  jest ponad 120 tysięcy partnerów handlowych którzy płacą od 1 do 6 % za to ze robimy u nich zakupy :)

Powiesz ze 1% , 2%  czy nawet 6 % to nie jest dużo? Ja myślę inaczej.
W miesiącu każdy z nas robi sporo zakupów:  żywność, odzież, buty, czasem jakiś sprzęt AGD, od czasu do czasu idziemy do kina, na pizzę,  do fryzjera, robimy zakupy na Allegro, czy kupujemy paliwo na CPN...  wszędzie można płacić naszą  aplikacją i otrzymywać zwroty,  co w skali miesiąca daje ładną sumkę, którą przeznaczysz na co tylko chcesz. :)

Jeśli i Ty chcesz oszczędzać na zakupach to zarejestruj się bezpłatnie do naszego programu a potem idź do sklepu i kupuj co chcesz ... to bardzo proste :)
Rejestracja do aplikacji jak i korzystanie z niej  jest bezpłatne 


Napisz do mnie na Facebook a wyjaśnię Ci wszystkie szczegóły i odpowiem na Twoje pytania.

A teraz pochwalę się moim obrusem...jeszcze dużo pracy przede mną ale pomalutku go przybywa  :)






13 lipca 2018

Moja mała rozterka..

Mija już  5 tygodni odkąd  jestem  w Niemczech, ale jeszcze tydzień  i wreszcie  będę  w domku :)  stęskniłam się  już  za moimi wnuczkami i zwykłym  codziennym życiem :)
W wolnym czasie serwuję sobie trochę  ruchu jeżdżąc rowerem po niewielkim ale ładnym miasteczku, w którym jestem. Nie zapominam też o robótkach. 
W ostatnim poście  pisałam  że będę  robić  sweter na drutach..i próbowałam,  na prawdę  próbowałam... Podobał  mi się  wzór ''plaster miodu" zrobiłam  nawet dość  spory kawałek bo prawie całe  plecy, ale że nie władam biegle drutami, miałam problem w momencie gdy  się  pomyliłam lub spadło mi oczko ... ratowałam sytuację jak mogłam, ale coś robiłam nie tak bo pozniej widać ten błąd...i to nie  jeden... a tak być  nie może. Robótka musi pójść do sprucia :(
Myślę  że to zbyt trudny wzór  dla osoby poczatkującej.



Odłożyłam  druty..sweter musi poczekać aż  znajdę  na niego inny pomysł. 
Przeprosiłam się  z szydełkiem i jestem  w trakcie robienia bluzki. Robię  ją  od góry i jak na razie z efektu jestem zadowolona, ale z przerażeniem  obserwuję kończącą się włóczkę...wystarczy mi może  jeszcze na dwa lub trzy okrążenia. Mam ze sobą jeden motek tej samej włóczki ale o nieco ciemniejszym kolorze... ale nie wiem czy dobrze by to wyglądało gdyby dół  był  troszkę  ciemniejszy ...no zobaczę. Ewentualnie poczekam i jak wrócę  do Polski dokupię motek lub dwa  i skończę bluzeczkę.



A waszym zdaniem wstrzymać  się  z wykończeniem  czy wykorzystać  dostępny motek ?
Witam też nowego obserwatora  mojego bloga "Robótki  szydełkowe Doni" :)


12 czerwca 2018

Sweter dla Emilii

Jest pełnia lata a ja ciepły sweterek wnuczce wydziergałam.
Ale że i latem bywają chłodniejsze dni, a już na pewno wieczory, więc pewnie za niedługo będzie go nosić :)
Zużyłam 300 gram  włóczki akrylowej, która leżała w domu chyba ze dwa lata.
Aż sama sobie się dziwię że wcześniej nic z niej nie zrobiłam, bo kolory bardzo mi się podobają.






Sweterek zrobiłam toż przed wyjazdem do Niemiec, gdzie spędzę  najbliższe 6 tygodni. Ale i tu w wolnych chwilach staram się dziergać...robię właśnie swój pierwszy sweter na drutach, wzorem "plaster miodu". Jestem raczej szydełkująca więc jest to dla mnie nie lada wyzwanie.
 Mam jednak cichą nadzieję że do końca pobytu skończę  i będę mogła go Wam pokazać.
A tymczasem dziękuję za odwiedziny na moim blogu i zapraszam do udzielania komentarzy, są bowiem dla mnie zachętą do dalszych wysiłków w prowadzeniu mojego skromnego bloga. :)

Pragnę też przywitać nowych obserwatorów tego bloga: Magdalenę B, oraz moją imienniczkę Janinę. :)

  

2 czerwca 2018

Dwie serwety


Tą serwetę robiłam ją dla starszej pani z Niemiec którą się opiekuję.
 Muszę przyznać że wyszła mi bardzo ładna i obie jesteśmy zadowolone.
Jest mi bardzo miło gdy osoby odwiedzające moją podopieczną zachwycają się tym bieżnikiem. Kręcą głowami z zachwytem i mówią "kunst" ;))
Robiłam ją z cienkiego kordonka ze schematu znalezionego gdzieś w sieci. 
Nie jest trudna w wykonaniu a jej zaletą jest to że długość można dostosować do własnych potrzeb.


schemat serwety

Zrobiłam też serwetę w ananaski (to moja druga tego typu)
Bardzo podobają mi się serwety z ananasami ale mszę przyznać ze nie lubię ich robić, zwłaszcza od momentu gdy każdy element trzeba kończyć osobno. No ale cóż, liczy się efekt końcowy ;) 
 Niestety zdjęcie niezbyt udane



30 maja 2018

Guziki guziki ...


Guziki zbieram odkąd pamiętam. 
Zawsze było mi szkoda wyrzucić więc każdy trafiał do słoja. 
Jakieś dwa miesiące temu, starsza pani którą się opiekuję spytała czy chciałabym jej guziki? Zdziwiłam się nieco tym pytaniem, ale gdy zobaczyłam jej "kolekcję" to aż oczy mi się zaświeciły.
 4 kg guzików, małych, dużych, plastikowych, metalowych i z masy perłowej.. co jeden to ładniejszy a ponad to  wszystkie ładnie pogrupowane na niteczkach.
 Moje zawsze przechowywałam po prostu w jakimś pojemniku i nigdy ich nie sortowałam, więc muszę przyznać że szukanie tego jednego zajmowało mi zawsze sporo czasu.
 Człowiek jednak uczy się całe życie dlatego postanowiłam z moimi też zrobić porządek...ale powoli, pomalutku je sortuję ;)

Pewna pani gdy usłyszała się ze przyjęłam w prezencie guziki z troską mnie przestrzegła że nie należy przyjmować od nikogo guzików bo "GUZIK BĘDZIE SIĘ MIEĆ"
Ale ze ja nie wierzę w zabobony więc odrzekłam że to " GUZIK PRAWDA "  ;)

A wy jak przechowujecie swoje guziki?