7 października 2010

Serwety z kordu dla sąsiadki

Najpierw zrobiłam tą małą serwetkę, schemat miałam z gazetki. Leżała sobie u mnie i sąsiadka jak zobaczyła, to koniecznie musiałam zrobić i jej. Z kolei mama sąsiadki zażyczyła sobie taką samą, ale białą i dużą. Trochę musiałam więc wysilić mózgownicę, bo dotąd nie przerabiałam sama schematów, no ale poszło bez większych trudności. A teraz zobaczcie sami :)





 A niżej bieżnik z białego kordu, robiony na zamówienie





20 sierpnia 2010

Dziergane w szpitalu

Znów kilka tygodni spędziłam w szpitalu. Nie czułam się dobrze, ale tak na wszelki wypadek zabrałam ze sobą nici, szydełka. Nie planowałam nic szczególnego, powoli zrobiłam pierwszą ozdobę. Gdy pielęgniarka ją  zobaczyła to z miejsca kupiła...pochwaliła się oczywiście  koleżankom i efekt taki że musiałam robić następne ;) 
















13 sierpnia 2010

Moje pierwsze supełki


A już  myślałam że nigdy nie pojmę tej techniki! 
Całymi godzinami supłałam... odcinałam i zaczynałam od nowa.Wydawało się że wszystko ok a kółeczka zaciągnąć nie można było. 
A że jestem uparta jak ...hmmm osioł? (nie wiem czy to dobre określenie) nie odpuściłam.
 I oto efekt!!! 
Strasznie krzywa i znawczyni tej techniki pewnie powiedzą że jest fatalnie, to ja jednak jestem dumna jak paw ;)















 


23 maja 2010

Podkładki pod kubki


Prezentuję Wam kilka rodzajów podkładek pod kubki. 
W zasadzie mogą też służyć jako ozdoba mieszkania. 








21 maja 2010

Niby takie same...ale każda inna










Wszystko zaczęło się od tej ozdoby. Zrobiłam ją tak po prostu, bez jakiejś tam większej potrzeby.  A że ładna to szybko wpadła w oko znajomej. Chciała taką samą, ale większą, ta ma 20 cm a ona zażyczyła sobie  25 cm  w czterech  takich samych sztukach..
Jako że pieniążki się przydadzą, złapałam za szydełko i dziergałam, dziergałam, dziergałam.... a oto  takie same, ale większe...dwa wzory  ;)