20 sierpnia 2010

Wymęczone ozdoby okienne

Dlaczego wymęczone? Bo robione w szpitalu. Nie czułam się dobrze, ale jak mam zwyczaj robić zabrałam ze sobą nici, szydełka, no bo co robić długimi godzinami? Nie planowałam nic szczególnego, ale pielęgniarka jak zobaczyła jedną ozdobę to zaraz ją kupiła...pochwaliła się koleżankom i efekt taki że musiałam robić następne ;) 
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój komentarz jest dla mnie wyróżnieniem... dziękuję! :)