ICzapki dla moich kochanych wnuczek. Na zdjęciach są bez szaliczków, bo szaliki dorobiłam później, ale niestety już nie zrobiłam zdjęć.
"To nie sztuka coś dostać, kupić, przysposobić, ale sercem poczuć, a rękoma zrobić..."
29 stycznia 2016
7 grudnia 2015
koszyk i naszyjnik
Nie próżnuję ostatnio...wpadłam w wir robótek i tylko żałuję czasem że nie mam jeszcze jednej pary rąk ;)
Do mojego nowego mieszkania potrzebnych jest tyle rzeczy że mam czym wypełniać czas w
długie wieczory.
długie wieczory.
Miałam taką dość grubą włóczkę, którą przekładałam w moim pudle z miejsca na miejsce i nie miałam na nią pomysłu przez kilka lat. Ale wreszcie mnie olśniło i powstał spory koszyk na moje pierdoły ;)
Poza tym koleżanka wymyśliła sobie żebym zrobiła jej prosty frywolitkowy naszyjnik z perełkami. Długo nie miałam natchnienia żeby się za niego
zabrać. A jak już zaczęłam robić to okazało się że źle obliczyłam ilość potrzebnych koralików, no i w połowie brakło a więcej takich nie miałąm. Zdenerwowałam się i pocięłam go na kawałki. Wzięłam drugie perełki i w jeden wieczór
zrobiłam drugi :)
Wyszedł nawet nieźle
Zrobiłam też bałwanka na szydełku, postawiłam go na oknie i tak nie wiem czemu wydawał mi się jakiś dziwny. Aż przyszła wnuczka i mówi do mnie " babciu zapomniałaś zrobić mu nos! " haha no to już wiem czemu byl taki dziwny ;) tak więc muszę dorobić nos i pokarzę go w następnym poście.
Za dwa tygodnie córka wychodzi za mąż więc z czasu na wszystko brak.
Będę chyba kończyć bo za bardzo się tu rozgadałam ;)
1 grudnia 2015
żeby nie było że nic nie robię ;)
Jakoś ciężko mi zmobilizować się do pisania nowych postów, przez co zaniedbałam trochę ten blog. Ostatnio łatwiej wrzucić coś na facebooka, ale obiecuję poprawę :)
Ostatnimi czasy mam wreszcie trochę spokoju na robienie moich robótek z czego bardzo się cieszę :)
Mieszkam już na dole, sypialnia, salon i kuchnia są już zrobione, jeszcze łazienka do wykończenia i wreszcie odetchnę ;)
Dugie wieczory staram się wypełniać szydełkowaniem i chcę pochwalić się kilkoma rzeczami:
Wczoraj skończyłam tą ozdobę na okno w kuchni. Robiłam kiedyś podobną,ale ta jest większa bo 30 cm
Zrobiłam też sobie komplet podkładek pod szklanki
Teraz pracuję nad frywolitkowym naszyjnikiem na zamówienie, ma być do tego jeszcze branzoletka.
Na razie jest tyle :
Pragnę wam jeszcze powiedzieć że udało mi się założyć w mojej wiosce warsztaty robótkowe :) Przychodzi kilka pań i uczę ich szydełkowania. Grupka powoli się rozrasta a panie są bardzo chętne do nauki. Pierwsze prace mają już za sobą. Dołączyły do nas dwie młode dziewczynki (13 i 10 lat) które robią sobie kominy na palcach ręki. Idzie im to bardzo fajnie :)
To chyba na tyle dziś będzie bo widzę że się chyba za bardzo rozpisałam ;)
Pozdrawiam wszystkich czytających mój blog :)
24 września 2015
Serweta
Cieszę się że wreszcie mogę się pochwalić moją nową serwetą. Nie przesadzę jeśli powiem że powstawała przez trzy lata. Zaczęłam ją robić jeszcze na starym mieszkaniu, a że się przeprowadzałam więc wylądowała w pudle. W nowym domu nie miałam odrazu warunków sprzyjających robótkowaniu, więc niewiele rzeczy powstawało. Dwa tygodnie temu wpadła mi w ręce i oto jest! Niestety posiałam gdzieś
schemat i kończyłam ją po swojemu.
Wymiary: 110/45 cm
Po dwóch i pół roku wreszcie skończył się remont mojego nowego mieszkania (pozostała jeszcze łazienka) i dwa tygodnie temu opusciłam mieszkanie syna i zeszłam piętro niżej do siebie. Mam teraz większą swobodę i mogę wieczory spędzać z szydełkiem w ręku :)
Plany są i owszem, okazuje się bowiem że nie mam zazdrosek do kuchni, obrusu na stół... i sporo innych rzeczy. Pozostaje mi zatem spędzić długie wieczory przy robótkach ;)
9 listopada 2014
Komin
Dawno mnie tu nie było... heh ten ciągły brak czasu ...ale teraz wieczory dłuższe, ponadto trochę przeorganizowałam swoje zajęcia rezygnując z tego co ostatnimi czasy kradło mi czas i oto jestem :)) Dwa dni temu zrobiłam na rękach z grubej włóczki komin.
Jest cieplutki i milusi, w sam raz na chłodne dni.
Pierwszy raz taki robiłam posiłkując się tym filmikiem kliknij tu
Mam również na wykończeniu sweterek dla wnuczki, jeszcze tylko zrobić rękawy, zszyć i będzie gotowy do pokazania :)
Muszę zaznaczyć że model wyraził zgodę na robienie zdjęć gdyż jest już dużym misiem...(ma ok 1 metra ;) )
Ostatnie zdjęcie chyba najlepiej oddaje kolor komina
Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy zaglądają na mój blog :)
29 maja 2014
Kolczyki
Zrobiłam!! Zabierałam się za nie wiele razy... wiele razy prułam... rzucałam w kąt... aż wreszcie wyszły takie jak chciałam ;)
I troszkę łatwiejsze, ale równie ładne :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)