27 lutego 2013

Ogłaszam wyniki Candy! :)


  No i już wiadomo! 
 Losowanie odbyło się niecałą godzinę temu. 


"Machiną  losującą"  była  moja  wnuczka  Emila,  której  tak się  spodobało  wyciąganie karteczek  że  wyciągnęła  trzy ;)  więc  niech  tak  już  zostanie!  Mamy zatem  trzy zwyciężczynie! 
GRATULACJE!




                                                 
1 - Karolina S-f  (facebook)  





2 -Urszula - zgłoszenie na blogu




3 - Klaudia Sladkowska (facebook) 



Jako  że  są  trzy  zwyciężczynie  informuję  że pierwsza  ma  prawo  wyboru  nagrody  Karolina,  potem Urszula  a  na  końcu  Klaudia . Zwyciężczynie  proszę  też  o  wysłanie  mailem  adresu  do  wysyłki.
A  poniżej  zamieściłam  listę  osób  biorących  udział  w  Candy.  Wszystkim  bardzo  dziękuję  za  wzięcie udziału  w  zabawie :)

Margaretki


Tą ozdobę bardzo lubię, Podobną  wykonałam jakoś ponad dwa lata temu  (jak ten czas szybko leci) i jeszcze do niedawna  wisiała  dumnie na moim oknie. Tak wisiała!  Jej żywot już się skończył... słońce zrobiło swoje. 
Na tej samej obręczy zrobiłam sobie drugą ;)








26 lutego 2013

Z moich archiwów... motyl

Motyla robiłam jakieś dwa lata temu.  Wpadłam wtedy w motyli trans ;) bardzo mi się podobały toteż zrobiłam ozdobę na okno, serwetkę motylka i takie malutkie motylki do zaczepienia na firankę.
Niestety zostało mi  tylko zdjęcie ozdoby

Szydełkowy moty. w kolorze żółtego melanżu w metalowej obręczy. Obręcz obrzucona szydełkiem również żółtym kolorem





25 lutego 2013

Wygrałam Candy !!! :))





Tego  się  nie  spodziewałam!  Oczywiście że  chciałam  wygrać  bo  po  to  zapisałam  się  na  Candy u Malwiny , ale  raczej  nie liczyłam na  wygraną.  A  tu  taka  miła  niespodzianka!  :)  
Dziś  listonosz  przyniósł  mi  przesyłkę  z  prześlicznym  prezentem!  Jestem  też mile  zaskoczona  wymiarami,  myślałam   że  dekor  jest  wielkości  średniej  ramki  na  zdjęcia  a  tu  proszę  40cm / 30cm
Jeszcze nie znalazł swego miejsca, ale z całą pewnością znajdzie
A oto i on! 


Tylko  serduszka  ktoś  przypiął  odwrotnie,  pewnie  syn,  bo  oglądał  go  i  oglądał  z  błagalnym  wzrokiem  patrząc  na  mnie... że  w  jego  pokoju pasowałby  idealnie...ale  ja  byłam  nieugięta,  udawałam że  nie  znam  tego  spojrzenia   hehe ;) 
A  tak  w  ogóle  jeśli  ktoś  z  Was  nie  widział  jeszcze  bloga  Malwiny  to  powinien  zrobić  to  jak najszybciej  klikając  TUTAJ  Ma  dziewczyna  fach  w  ręku. :)  Jeszcze  raz  dziękuję 


Na  koniec  tylko  dodam  że  jutro  kończy  się  moje  Candy. 
Trwa  jednocześnie  na  blogu  i  facebook,  więc  można  zwiększyć  szansę  wygranej  biorąc  udział  w  obu  miejscach.
I  niespodzianka!  Postanowiłam  że  prezenty będą dwa
Pierwsza  wylosowana  osoba  będzie  miała  po  prostu  większy  wybór  w  prezentach,  a  druga  wybierze  coś  z  tego  co  pozostanie.
Zapraszam   do  zabawy


23 lutego 2013

szydełkowe korale















Chcę Wam zaprezentować drewniane korale obrobione szydełkiem. Robiłam je już spory czas temu i niestety w związku z krótkim czasem przebywania ich pod moim dachem zdążyłam zrobić tylko jedno zdjęcie ;)
Kolejne też są drewniane...
kupiła je młoda mężatka i z tego co mówi bardzo je lubi :)  na zdjęciu wyglądają tak niepozornie, ale są naprawdę ładne




Pisze ten post i tak sobie myślę że sporo wykonałam różnych rzeczy, bardzo wiele tu nie ma, a w moich pierwszych postach bez ładu i składu powrzucane są tylko zdjęcia (heh że też nie zależało mi na wyglądzie bloga) A przecież każda rzecz ma jakąś tam swoją historię powstawania, coś co wiem tylko ja, coś z czym wiążą się moje przeżycia, nowe doświadczenia...czemu więc tego nie napisać? Chyba zacznę odświeżać stare posty, żeby jakoś ułożyć ten blog w ładną całość. Mam nadzieję że przeczytacie je z ciekawością :)
Pozdrawiam wszystkie Panie odwiedzające mój blog :)*

22 lutego 2013

Serwetka z resztek i firana w trakcie ;)



Kilka dni temu, gdy robiłam porządki w szafie, stwierdziłam że  mam za dużo kordonków, nici  i włóczek, które  leżą  i tylko zajmują  miejsce. Postanowiłam że na jakiś czas przestaję zaglądać do  pasmanterii  i  będę wykorzystywać  zapasy :) Czerwonego  kordonka  miałam  spory  motek więc wyszperałam  jakichś schemat  i wzięłam się do pracy...wrrrrrr  zła  teraz  jestem  sama  na  siebie  bo zbyt  dużą serwetkę zaczęłam  robić (40 cm średnicy) , okazało się że na 3 ostatnie okrążenia  najzwyczajniej  brakło  kordonka  :(   pruć? -myślałam. Nie! szkoda mi było więc skończyłam  żółtym  i żeby jakiś wygląd  jej nadać  taki  tyci kwiatek po środku  wydziergałam. Jednak  patrząc  na całość  nie widzę  żadnego wyglądu...taka  byle  jaka ta  serweta,  nie  jestem  zadowolona.  Pruć  już  mi  się  nie chce, więc położę  ją czasem gdzieś w mniej widocznym  miejscu.  Straciłam  też  entuzjazm  do  wykańczania  zapasów  z  nićmi.
A teraz  pokażę Wam  moją  firanę...
a w zasadzie  jej  część  bo jest  jeszcze nie skończona. Robię  ją  jak odpoczywam  od  wszystkiego  innego :) Jest szeroka na 140 cm a długość będzie  miała  160 cm, więc zostało  mi  jeszcze  tylko metr  dziergania ;) Wykończę  jakimś  ładnym  motywem , nie  wiem jeszcze  jakim  ale coś  tam  znajdę. Mam  nadzieję  że  za  niedługo  pochwalę  się  efektem  końcowym.