3 lipca 2013

Wracam... :)))

    Witam kochani. Nie było mnie  tutaj prawie dwa miesiące i zaczęłam już tęsknić...choć przyznam się bez bicia, że troszkę Was podglądałam, a to dzięki usłudze bloglovin...maile z waszymi najnowszymi postami dostawałam na komórkę więc mogłam oko pocieszyć patrząc na Wasze piękne rzeczy.
Niestety niewiele miałam czasu na robótkowanie, choć zaczęłam robić bieżnik na ławę i serwetkę z resztek kordonka, jak skończę to się pochwalę. Nazbierałam też tyle zawleczek od puszek że w końcu niedługo może zacznę coś z nich robić, ale to kwestia miesiąca, no może dwóch.
         Mieszkam już na nowym miejscu, spory remont już zrobiliśmy ale większość prac jest jeszcze przed nami. Wszystkie prace wykonujemy sami, z dwoma małymi wyjątkami... przy zakładaniu nowej instalacji elektrycznej,  pomagał nam mój siostrzeniec elektryk a przy instalacji hydraulicznej  pomógł nam nasz dobry wieloletni  przyjaciel. Do remontu muszę chyba  przywyknąć bo będzie jeszcze  trwać i trwać, ale jak chce się mieć ładnie to trzeba mieć najpierw balagan ;) Ubolewam jednak nad tym że nie mam jeszcze swojego kącika, w którym mogłabym zająć się moimi robótkami.
Na koniec pragnę jeszcze podziękować Wam za odwiedzanie mojego bloga, choć ostatnio niewiele się tu działo. Chodzi mi też po głowie zrobienie jakiegoś małego candy...ale o tym napiszę inny post. Pozdrawiam Was serdecznie

8 komentarzy:

  1. Witaj znów;))Przeprowadzka to nie lada wyzwanie,więc ja rozumiem Twoją nieobecność;)Mam nadzieję,że już nie uciekniesz na tak długi czas;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję kochana :) Też mam taką nadzieję bo zaległości mam wieeeelkie

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę wszystkiego dobrego na nowym miejscu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Que bom que esteja de volta. Tudo de bom pra voce. Abraços Lourdes Carvalho - Brasil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci bardzo i również pozdrawiam

      Usuń
  5. I ja Cie pozdrawiam i życzę szybkiego zakończenia remontu:)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz jest dla mnie wyróżnieniem... dziękuję! :)